sobota, 12 października 2013

Trochę wiosny wśród jesieni.

Jestem, jestem! Dzisiaj pokazuje coś kobiecego, romantycznego, spontanicznego i robionego na ostatnią chwilę :)) Pomimo robienia w szybkim czasie, fryzura znowu wytrzymała długo i robiła wrażenie. Jej druga wersja, bardziej "dopracowana" z dodatkiem w środku kwiatka, może być idealną fryzurą na wielkie wyjścia. 




Na moim FB pytałam się, czy macie ochotę na tutoriale włosowe, i jeśli tak, to w jakiej. Czy mają to być klatki ze zdjęciami, czy filmy. Ponawiam pytanie dla tych co nie odwiedzają FB, bądź przeoczyli ten post. Dalej myślę nad formą... Ale w końcu na coś się zdecyduję :) Czekam na Wasze opinie.




A już niebawem recenzja porównawcza dwóch odżywek do włosów w mgiełce. Czy różnią się one składem czy może ich jedyną różnicą jest... cena? 
Ściskam Was mocno.

czwartek, 3 października 2013

Cześć kozieradka!

"Będę wcierać kozieradkę!" krzyknęłam pewnego dnia. Jednak z moich bliskich tylko babcia znała tę nazwę. Nie wiele myśląc poleciałam do sklepu zielarskiego i zakupiłam ową torebeczkę z kozieradką. Wchodząc do sklepu uderzył mnie mocny zapach ziół. Jednak Pani z uśmiechem podała mi to o co poprosiłam za... 2 zł. Tak tak. Dokładnie tyle. Włożyłam do torebki i poszłam dalej na miasto. Po powrocie do domu czułam dość dziwny, mocny zapach. Pierwsza moja myśl "przesiąkłam tymi ziołami". Otwieram torbę a tam... czuć och, czuć rosołem. Hm. Tak właśnie pachnie (?) kozieradka. ALE! To jej jedna jedyna wada :))






A teraz do rzeczy. Kozieradka jest rośliną którą stosuje się zewnętrznie. Na okłady, płukanki. Bardzo dobrze wpływa na regeneracje (to nas najbardziej interesuje!) oraz przeciwzapalnie, przeciwobrzękowo, zmiękczająco, przeciwświadowo. Jest dobra na leczenie trądziku (robimy z niej tonik, słabszy niż nasz wywar do włosów). Bardzo fajnie działa też na gojenie siniaków :)

Moje włosy w okresie jesiennym łamią mi serce. Wypadają garściami. Mogę wyciągać je z każdego kąta, z wanny, szczotki, odkurzacza, ubrań... Dlatego postawiłam na wcierkę z kozieradki. Jak się ją robi? Jedną łyżkę kozieradki zalewami wrzątkiem ok 3/4 szklanki. Odstawiamy do ostygnięcia, po czym przelewamy w pojemniczek (odcedzając nasionka), najbardziej dla nas wygodny do późniejszej aplikacji. Aby pozbyć się zapachu rosołku sugeruje by trzymać wcierkę w lodówce 5-7 dni max. Naszą "miksturę" wcieramy w skórę głowy (ja również mam zamiar wcierać ją w po przeciwnej stronie niż przedziałek aby zagęścić tę okolice). 

Zaczynam od dziś, efekty powinny pokazać się po ok 3tyg do miesiąca. Wtedy też zadam relację. I pamiętajcie, jeśli zdecydujecie się na wcierkę pamiętajcie o regularności!


nasionka po zaparzeniu


w tym będzie kozieradka leżała w lodówce



poniedziałek, 30 września 2013

3, 2, 1... Start!

I bum! Stało się. Miał być folder na fb, powstał blog. Dlaczego? Ponieważ tutaj będę mogła się podzielić większą ilością rzeczy z Wami. Chciałabym aby każda z Was znalazła tutaj coś dla siebie, i mogła to wykorzystać. Włosy często w naszym życiu traktowane są trochę na pozycji przegranej. Przyznajcie, ile razy wstałyście rano i od tak związałyście je, nie przywiązując najmniejszej uwagi? Chcę tutaj pokazać, że nawet jeśli nie mamy czasu rano, czy jesteśmy spóźnione na umówione spotkanie, da się zrobić z naszych włosów prawdziwe cudo. A może zastanawiacie się nad zakupem jakiegoś produktu i nie wiecie czy wart jest swojej ceny? Postaram Wam się i w takich kwestiach pomóc. Będziemy również próbować przekonać się, czy samą naturą i stylem eko da się pielęgnować włosy.

Duże podziękowania należą się moim przyjaciołom, którzy po wielu namowach i nie odpuszczaniu tematu, dali mi największą siłę alby "wyjść do ludzi". :))

A dziś na dzień dobry, bo fajnie zacząć coś od poniedziałku, prosta, lecz trochę czasochłonna fryzura, zrobiona pod wpływem tak naprawdę kombinacji dwóch rzeczy, splotu i upięcia. Wytworzona podczas filmu akcji, odbiegająca od fabuły, bo bardzo dziewczęca i dodająca uroku. I z lekką poprawą kokardy trzyma się 3 dni!






Mam nadzieję, że pierwszy post wypadł dobrze, do następnego! :)