poniedziałek, 12 maja 2014

PŁUKANKA CYKLAMEN | RÓŻOWE WŁOSY: test na żywo :)


Cześć! Dzisiaj post o prawdziwym kolorze mojego umysłu... Zapraszam!


A co to takiego? Płukanka firmy Cyklamen. Dostępna na allegro za grosze. Postanowiłam zaszaleć, a jednocześnie przetestować dla Was coś fajnego, akurat idealnego na wakacje!


Róż na włosach to było to. Idealny kolor dla mnie. Kucyki Pony oraz Nicki Minaj Polish Version. No jak mogłam sobie odmówić? A więc wziełam się do roboty....


Wyżej widzicie co zaleca producent. Ja umyłam głowe, po czym trochę rozcieńczonego płynu wylałam na włosy. Niestety ta forma aplikacji mi się nie spodobała. Użyłam mojego pustego opakowania po odżywce w spreju i tak rozcieńczyłam produkt. Spryskiwałam włosy aż uznałam że są wystarczająco pokryte. Potem zaczęłam je suszyć. Przy suszeniu widziałam prześwity, dlatego też podsuszałam i aplikowałam produkt i tak na zmianę :) Niestety jak widać na zdjęciach do końca nie udało mi się ich pokryć, jednak myślę, że gdybym miała kogoś do pomocy to bym pokryła je całe.
Po wysuszeniu kolor bardzo mi się podobał!


I teraz będzie mowa o minusie, który okazuje się również plusem... bardzo się cieszę, że kolor tak mi się spodobał aż od razu rzuciłam się robić zdjęcia kamerką internetową. Mają w głowie myśl, że zdjęcia całych włosów zrobię po następnym dniu jak umyje głowę, spłonąłby na panewce. Dlaczego? Ponieważ już po pierwszym myciu kolor bardzo się sprał. Zostały urocze pasemka. Czyli jeśli ktoś chce zaszaleć na chwilkę to super sprawa :) Mi się kolor tak spodobał, że zamarzyłam mieć trwały róż na głowie... Och co to by wtedy było? Byłabym chodzącym Pony :D Pokazuję Wam zdjęcia z kamerki, jednak jest film na którym widać wszystko jak trzeba. 



No, choć trochę widać :) Przyznam mało skromnie, że nawet mi w nim ładnie.
A tutaj macie film: 



A Wy co o Tym myślicie? Lubicie takie zmiany? Dajcie mi koniecznie znać!
Pozdrawiam Was serdecznie!




27 komentarzy:

  1. jejku pasują Ci idealnie :D mało komu pasują takie kolory. miałam kiedys róż i też nieskromnie powiem, że mi pasował ;D ahh gdyby tylko były trwałe lepsze farby, bo ja robiłam naturią i nie dość że pali włosy to szybko kolor ucieka więc nawet o niej nie myśl :) kurcze niby zapuszczam naturalne ale korci mnie rudy znowu od jakiegoś czasu :( swoje mam popielate i jak zrobie nawet szamponetką to nie da się wrócić do popielu, a jedynie henna wchodzi w gre która mimo że się spiera to poblask i tak zostawia, co o tym myslisz? tylko henna bo kiedy zacznę farbować to wiem że będę chciała co chwilę, a pamietam jak wyglądały moje wlosy za czasów farbowania więc nie będe ich niszczyć chemią. kurcze dylemat mam :) niby chcę swój popiel, ale ruuudyyyy.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli tak dobrze idzie Ci hodowanie naturalnych to nie farbuj! o hennie słyszałam pozytywne opinie, więc myślę, że warto jak już to wypróbować właśnie ją :)

      Usuń
    2. muszę jeszcze to przemyśleć :) ale nawet jeśli sie skusze to nigdy w życiu nie zniszczę sobie włosów, będę ostrożna :)

      Usuń
  2. Kurcze, na prawdę bardzo fajnie Ci to wyszło i wyglądasz w tym różu rewelacyjnie!! :D zazdroszczę!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze Ci w różowych włosach :). Czy zauważyłaś, aby ten płyn przesuszał włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. włosy nie, jedynie może delikatnie końcówki, jednak moje włosy identycznie reagują na niektóre szampony.

      Usuń
  4. Nieźle :D Ja bym się nie odważyła, ale fakt posiadania ciemnych włosów i tak z góry to wyklucza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety, jest to produkt tylko dla jasnych włosów :(

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. już myślę nad kolejnym razem....

      Usuń
  6. haha jak się zaróżowiła ;P przeuroczo wygląda taki róż i pasuje Ci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coooo za bajeczny kolor!!! :D Ostatnio myślałam nad różowymi pasmami ale to chyba jeszcze nie ten level ;D
    Buziaki, Michalina.
    www.soinspiring.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny pomysł, szczególnie na lato :-) Niestety, ja mając brązowo-rude włosy po orzechowej henne mogę jedynie pomarzyć o takich eksperymentach...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale czad!! Dodaję bloga i daję suba. Zajebiście tu u Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej:)
    Mam pytanka, czy te pasemka , które Ci pozostały po pierwszym umyciu też się zmyły w ostateczności? :)
    Ślicznie Ci w tym kolorze ! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, wszystko zmyło się do koca :))

      Usuń
  11. Po jakim czasie kolor zszedł całkowicie? Myślę o takim pastelowym różu i potrzebuję czegoś sprawdzonego i nie trwałego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całkowicie po około tygodniu :) juz po pierwszym umyciu dużo koloru się sprało. ale zawsze można "przepłukać włosy" jeszcze raz i wtedy "podkręcić" trochę kolor :) na zmianę taką właśnie na chwilę ta płukanka jest dobra :)

      Usuń

bardzo dziękuję za każdy komentarz.
zawszę odpisuje na niego pod nim, oraz odwiedzam komentującego.
zapraszam serdecznie do obserwowania!
nie spamuj, proszę :)